Ineligencja emocjonalna

Inteligencja emocjonalna
Było sobie spotkanie ze znaną osobą. Można było mu zarzucić to i owo, czy to prowadzący za bardzo liczył na charyzmę tej osoby i nie poprowadził wieczoru tak jak trzeba, czy ona sama nie stanęła na wysokości zadania i nie zaciekawiła publiczności opowiadaniem barwnych anegdot ze swojego życia.
Było jednak miło, ludzie się spotkali, posłuchali, dowiedzieli czegoś nowego, popili winko i zjedli serki. Jedni trochę narzekali, inni chwalili, normalnie, jak to po spotkaniu. Tymczasem pewna „bardzo wyrobiona para koneserów” z pięknym uśmiechem na ustach podeszła do znanej osoby. Oczywiście, osoba odpowiedziała równie serdecznym uśmiechem.
– „ Muszę ci powiedzieć, kochana, że całe to spotkanie z tobą wypadło absolutnie fatalnie. Chyba sama musisz to przyznać.” – nadal z czarującym uśmiechem zaczęła strona damska pary koneserów.
– Jak najbardziej. Absolutnie tragicznie. – dodała strona męska, która zawsze się zgadza ze swoją połową. – wysyłając równie milutki uśmiech.
Oboje odeszli, zadowoleni z wykonanej misji. Przekazali swoje wrażenia z wieczoru, wypełniając tym obowiązek informowania ludzi o swoich krytycznych, wysoce kulturalnie wyrobionych przemyśleniach.
Zastanowiłam się, co kieruje tego typu ludźmi? Czy potrzeba krytyki i to wypowiedzianej w ten wyjątkowo złośliwy sposób, podbudowuje ich własne zaniżone poczucie wartości? Czy po prostu ci ludzie kompletnie nie myślą, jak mogą zranić osobę, do której kierują tego typu uwagi. Byłam wychowywana w maksymach– „jeśli nie możesz już nic pochwalić, to powiedz, że trawa ładnie rośnie w ogródku”, „ ugryź się 10 razy w język, zanim powiesz coś niemiłego”. A zatem czy krytyka powinna istnieć? Zawód krytyka, owszem istnieje, i jest potrzebnym, chociaż sam Miles Davis powiedział, że największym wrogiem sztuki są krytycy. A jednak lubię przeczytać dobrze napisaną recenzję, która nie składa się z samych achów i ochów. Tymczasem, w życiu towarzyskim jest ona moim zdaniem kompletnie zbędna. Rani ludzi, jątrzy, niszczy przyjaźnie. A tego typu zachowanie, jakie zaprezentowała „para koneserów” jest moim zdaniem nie do przyjęcia. Świadczy o kompletnym braku wrażliwości, o braku inteligencji emocjonalnej.

Advertisements

2 thoughts on “Ineligencja emocjonalna

  1. Bardzo trafny artykulik a może raczej swego rodzaju osobiste przemyslenia. Domyślam się analogii lecz w myśl porady autorki przemilczę to szelmowskim usmiechem i pozostanę z nadzieją, że pypcie wyrosną na językach owych niedowartościwalnych kanalii …… sorry, koneserów!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s