Toż to Pawlaczka

Screen Shot 2017-03-15 at 12.33.13 PM

Malajka i jej siostra Zarrin (z matki Angielki i ojca czarnoskórego Amerykanina) zaprzyjaźniły się z moimi córkami (Iwą i Tiną) od pierwszej klasy szkoły podstawowej. Po szkole dziewczynki często spotykały się w naszym domu, do tego stopnia, że stałam się dla Malajki i Zarrin “drugą mamą” – tak mnie nazywały po polsku. Z czasem zaczęły używać coraz więcej polskich słów, wymawianych prawie bez akcentu. Dziewczynki były bardzo kreatywne w czasie zabaw, a ich ulubioną było tworzenie sztuk teatralnych, które miały również akcenty polskie. Były to debiuty aktorskie Zarrin – obecnie aktorki teatralnej i filmowej. Nasze mieszkanie, pełne obrazów o tematyce polskiej, albu- Toż to Pawlaczka mów z polską sztuką i bogatej kolekcji najlepszych polskich filmów siłą rzeczy wprowadził te dwie Mulatki w świat polskiej kultury, który chłonęły z wielkim zainteresowaniem. To dla nich kupiłam wersje angielskie “Trylogii” i “Quo vadis”. Z rozrzewnieniem słuchałam potem zażartych dyskusji, który z bohaterów sienkiewiczowskich był najszlachetniejszy, najzabawniejszy czy najbardziej czarujący. Słowa – Pan Skrzetuski, Pan Zagłoba, Pan Michał, Kmicic, Bohun, Helena – początkowo wymawiane z trudem, przewijały się w angielskich zdaniach. Gdy “Pan Tadeusz” Wajdy wszedł na ekrany, kupiłam kasetę video i obejrzałam kilka razy ten przepiękny film z moimi córkami. Pożyczyłyśmy kasetę Malajce i Zarrin.

Przez dwa dni przyjaciółki córek nie odzywały się i już myślałam, że jednak Mickiewicz to za duże wyzwanie dla Kanadyjek. Na drugi dzień, o pierwszej w nocy dzwoni telefon. W słuchawce słyszę dziewczęcy szloch. Rozpoznałam Malajkę.
– Boże, co się stało! – byłam przerażona.
– Beata, Robak umarł – usłyszałam przemieszaną ze łkaniem odpowiedź.

Dopiero gdy odłożyłam słuchawkę, dałam upust rozbawieniu, wybuchając głośnym śmiechem. Od tego czasu Malajka dostała przydomek – Pawlaczka. Wielbicielom trylogii “Sami swoi” nie muszę tłumaczyć, co on oznacza.

Moje córki oraz ich przyjaciółki są już dorosłymi kobietami, ale utrzymują kontakt i niedawno wszystkie spotkały się w Kingston na trzydziestych urodzinach Malajki. Kiedy rozmawiam telefonicznie z Zarrin i Malajką, prawie za każdym razem słyszę, jak miło wspominają czas spędzony w naszym domu i jego polską atmosferę. Dostaję komplementy, że Polacy są fantastycznymi ludźmi. Nachodzą mnie wtedy refleksje – jak postrzegamy różne nacje poprzez swoje osobiste kontakty. W Kanadzie, w tym tyglu międzynarodowym, mamy do tego o wiele więcej okazji niż w ojczyźnie. Gdy myślę o Etiopczykach przypomina mi się Sharize – pierwsza nauczycielka Iwy, mojej starszej córki. Przez początkowe dwa lata emigracji nie mieliśmy stałego pobytu i Iwa nie miała prawa chodzić do szkoły. Uczyłam ją polskiego w domu, a nasza sąsiadka, Sharize, matka pięciorga malutkich dzieci (później wszystkie ukończyły wyższe studia, a jeden syn Harvard), wręcz opętana ideą edukacji, zaproponowała, że za darmo będzie uczyć Iwę. W albumie mam takie piękne zdjęcie – “Lekcja na trawie” – Sharize leży obok Iwy, ucząc ją angielskiego. Libanka Aileen również za darmo pomagała moim córkom w języku francuskim. Mogłabym mnożyć takich przykładów bardzo wiele i za każdym razem, czy to była Szkotka – Karen, Amerykanka – Sue, Angielka – Linda, Francuz – Dominic, Pakistańczyk – Karim, Żyd – Allan, Niemka – Ute, Hindus – Dave – ogarnia mnie rozrzewnienie. Wtedy myślę z życzliwością nie tylko o tych ludziach, ale o nacjach, z których pochodzą.

Jakże ważne jest więc nasze postępowanie, skoro może ono wpłynąć na ogólną opinię o naszej narodowości. Tym bardziej gdy stoi za tym znana postać. Zaczytywałam się niegdyś w biografiach Ignacego Paderewskiego, wielbionego przez obcokrajowców nie tylko za talent, ale i za osobowość, dzięki której przyczynił się bardzo znacznie do powstania niepodległej Polski.

Tylu jest wspaniałych ludzi w każdym narodzie. Od tylu z nich doświadczyłam przyjaźni. Dlatego jestem tak wrażliwa na negatywne uogólnienia. Przezwiska – Kangur, Jugol, Żółtek, Kanadol, Czarnuch, Żydek, Bambus, Polaczek – mogłabym wyliczyć jeszcze te bardziej obraźliwe, ale zaniecham. Budzą we mnie gwałtowny sprzeciw, gdyż każde z nich jest wymierzone w moich dobrych znajomych i przyjaciół.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: